Autor |
Wiadomość |
|
Ketsok |
Wysłany: Wto 13:49, 05 Cze 2007 Temat postu: |
|
Żule jedne! wstyd! |
|
|
Rogalny |
Wysłany: Wto 11:44, 05 Cze 2007 Temat postu: |
|
hehehe w sobote chciałem ognień wysepić dla kumpla i podeszłem do grupy podmostowych zasiadaczy. Ognia niemilei ale wino było całkiem całkiem  |
|
|
Ketsok |
Wysłany: Nie 11:00, 20 Maj 2007 Temat postu: |
|
Hemm... mi najbardziej odpowiadają Ci, którzy z góru mówią : 'daj no do wina bo brakuje' ... kilkakrotnie po obdarowaniu takiego jegomościa zostałem zaproszony na wino  |
|
|
MATI |
Wysłany: Sob 16:54, 19 Maj 2007 Temat postu: |
|
hehehehe , to w kraku ostatnio jak bylem z dziewczyną przyczepil sie do nas jakis dziadek , chyba z 80 lat mial lysy z broda do pasa i zaczol nam recytowac wiersze , recytowal i recytowal jakby wczekujac na cos .... on tez zbieral na wino
na co chca wa wziąć zbieracze na wino
1) na reinkarnacje i buddyzm
2) na poezje spiewna i mowioną
3) mowią otwarcie ( tym zawsze daje jakies drobne )
4) na jedzienie ( tym zawsze proponuje zekupie im drozdzoke i dochodza urazeni )
5).......piszcie jakie mileiscie pzrezycia z sepicielami  |
|
|
Rogalny |
Wysłany: Sob 14:48, 19 Maj 2007 Temat postu: Piątk, piątki... Czyli coś z życia alkocholików |
|
wypisujcie tu wsztkie zajebiste akcje jakie miliście kiedykolwiek na imprezach, nietylko tych pitkowych
Zaczynając:
Wczoraj podchodzi do nas koles który miał zęby między dziurami z drugim kolesiem bez ręki i sepią na wino. Ja i 3 kumpele (mati w tym maniek ) poczęstowaliśmy ich moim swoiskim winkiem a oni z wdzięczności zaczęli nam tłumaczyc po swojemu buddyzm i reinkarnacje i pzrepływ energi, wyszło tak parodialnie że poprostu się niedało nieśmiac
Potem poszliśmy na ognicho gdzie maturzyści uroczyście palili zestawy maturalne, zeszyty i takiemtam.
Najgorsze to ze ja mam dosyć ostre leki i po paru łykach pifa starciłem 2h z imprezy  |
|